5 ważnych dla mnie miejsc

Kiedy kilka tygodni temu zaproponowałam „5 ważnych miejsc” jako Jesienny Projekt Klubu Polki na Obczyźnie, byłam bardzo podekscytowana. Chciałam opowiedzieć o miejscach które odwiedziłam i są godne polecenia.

Jak wiadomo kobieta zmienną. Dzisiaj postanowiłam  podzielić się z Wami bardzo osobistymi wspomnieniami z  5 miejsc które są dla mnie ważne, i do których już raczej nie wrócę. Nie dlatego że bilety na samolot są drogie lub odmówiono mi wstępu do któregokolwiek z krajów, ale jak to mówi moja przyjaciółka ” Po co chcesz tam wracać? Zabytki już widziałaś a osób które wtedy z Tobą były prawdopodobnie już nie ma lub są kimś innym bo czas i dystans wszystko zmienia. Odkrywaj nowe miejsca!”. Nie wiem czy Maria ma rację, ale wolę nie sprawdzać.

5.San Francisco, USA:

Byłam tam tylko raz przez cztery dni, a do dzisiaj kiedy ktoś mnie pyta o moje ulubione miejsce na świecie, bez wahania odpowiadam – San Francisco -.Jednak nie pamiętam już co tak na prawdę zachwyciło mnie w tym mieście. Czy był to przejazd nocą przez słynny Golden Gate? Czy może domki które pamiętałam z serialu Pełna Chata? Albo pierwszy w życiu mecz Baseballu taki jak na Amerykańskich filmach? Jedno jest pewne wróciłam odmieniona, uwierzyłam że marzenia można spełniać, wystarczy tylko chcieć, i zaczęłam działać!

4. Nowy Jork, USA:

Miasto marzeń, każdy je dobrze zna ale nie każdy tam był. Ja byłam! Nie raz witałam i żegnałam Manhattan z darmowego promu kursującego pomiędzy Staten Island i Manhattanem. Łatwo można odgadnąć kto jest mieszkańcem a kto turystą. Pierwsi siedzą ze słuchawkami w uszach wgapieni w telefonu, drudzy przepychają się aby zrobić jak najlepsze zdjęcie. Jadłam najlepszego hamburgera w Restauracji na Times Square, piłam piwo oraz dominikański rum z colą w Central Parku, przechodziłam lub jak to mówił znajomy „popier***** sobie” przez most Brookliński zarówno nad ranem jak i późnym wieczorem. A na Brooklinie jadłam „The best Cheescake of the Universe„.

3. Luxemburg, Luxemburg:

Byłam tam tylko dwa razy, pierwszy raz zimą. Spotkaliśmy się wtedy z dobrym znajomym, padał śnieg, a my delektowaliśmy się grzanym winem na jarmarku Bożonarodzeniowym. „Ja bym mógł mieszkać w takim Luxemburgu, jedna autostrada, jeden supermarket, jeden teatr, i nie musisz się martwić gdzie się umówić ze znajomymi, po co mi jakieś Buenos?:)”. Ale do Buenos pojechał, a ja do dzisiaj mam wrażenie że tamta chwila zmieniła coś w każdym z nas.

Po raz drugi byłam tam wiosną, o tej porze roku miasto jest o wiele ładniejsze, chociaż miałam wrażenie że pod wieczór wymiera. Stałam na tak zwanym „najpiękniejszym balkonie Europy” i podziwiałam widoki, kiedy nagle w okół mnie pojawiło się mnóstwo pszczół, podobno zrobiłam wtedy swoją najlepszą pokerową minę.

2. Scheveinigen, Holandia:

Gdzieś w głębi siebie zawsze sobie wyobrażam że każda plaża wygląda tak jak ta na południu Hiszpanii w sierpniu. Holenderska wygląda zupełnie inaczej, zazwyczaj wieje i pada, i nie pachnie morzem. Za to jest szeroka czysta i idealnie nadaje się na długie spacery. Kiedyś namówiłam znajomych z Amsterdamu żeby tam pojechać na kolacje. Był koniec listopada a ja zdjęłam buty, zadarłam spodnie do kolan i postanowiłam sobie urządzić małą kąpiel, wszyscy myśleli że zwariowałam, a ja się po prostu dobrze bawiłam.

Kiedy byłam tam po raz ostatni, zamiast cieszyć się widokiem z za szyby ciepłego baru, położyłam się na piasku i delektowałam się widokiem morza, spadających gwiazd i dronów latających mi nad głową.

1 .Amsterdam, Holandia:

Każdy kto mnie zna lub czyta mojego bloga od początku wie że jest to moje ukochane miasto, moje miasto na ziemi. Ale kiedy wczoraj zostałam zapytana czy chciałabym wrócić, nie wiedziałam co odpowiedzieć, bo co jeżeli wcale nie będzie tak różowo jak w moich wspomnieniach? W Holandii w ciągu roku wydarzyło mi się więcej dobrych rzeczy niż przez całe moje życie.

Pamiętam że jedną z pierwszych osób które poznałam była Amerykanka która dowiedziała się gdzie jest Amsterdam (miasto do którego się przeprowadzała) na monitorze w samolocie.

Pamiętam jak ubłagałam moją przyjaciółkę aby ze mną została do końca imprezy a ona przez to wypiła tyle darmowych piw że chłopak musiał odebrać ją i jej rower po czym droga do domu trwała całą wieczność gdyż musiała odpoczywać co kilka kroków siadając na krawężniku.

Pamiętam jak umówiłam się ze znajomym na piwo po czym zatrzasnęłam się na klatce schodowej. W moim wyjściowym stroju musiałam przecisnąć się najpierw przez okno, przeskoczyć przez barierkę a ja jestem kompletną ciapą. Dostać się na balkon do sąsiada który albo nie słyszał albo nie chciał słyszeć mojego pukania w jego szybę, przeskoczyć na kolejny balkon który miał widok na ulicę i krzyczeć do ludzi aby ktoś zadzwonił po sąsiada który miał działający klucz i mógłby mnie stamtąd wydostać. Jakiś młody Holender zaoferował mi pomoc za przysłowiowego buziaka. Kiedy już zostałam uratowana okazało się że buziak wcale nie miał być przysłowiowy, na szczęście udało mi się uciec i o dziwo zdążyć na spotkanie.

 

 

 

 

6 thoughts on “5 ważnych dla mnie miejsc

  1. To jest prawda, zazwyczaj, gdy wracamy w miejsca, które pamiętamy jako raj na ziemi, nagle przestają tym rajem być. Co do Amsterdamu, to rozumiem Twoją miłość, też pokochałąm to miasto. Nowy Jork i San Francisco dopiero przede mną.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jakoś tak w ogóle mnie nie ciągnie do USA. Nie lubię wiekich miast, więc nie wiem, czy odnalazłabym się z wielkim Nowm Jorku i czy czułabym się tam dobrze. San Franscisco może bardziej by mi do gustu przypadło. Natomiast w Amsterdamie jeszcze nigdy nie byłam, ale przecież jeszcze wiele przede mną ;)
    Sodobały mi się Twoje przygody w stolicy Holandii ;) Ja też jestem ciapa. Myślałam, że tylko u mnie w rodzinie się tak mówi ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s