Jedną nogą w Holandii drugą w Belgii

W Holandii nie ma święconki, nie ma kiełbasy, nie ma żurku, nie ma dzielenia się jajkiem, no i przede wszystkim nie ma obżerania się do takiego stopnia że potem nie wiesz czy już należy jechać do szpitala czy jeszcze nie. Tegoroczną Wielkanoc postanowiłam spędzić tak jak zawsze chciałam, w podróży.

Po dwóch godzinach jazdy, metrem, trzema pociągami i autobusem znalazłam się w belgijskim Turnhout, po krótkim spacerze pomiędzy malowniczymi uliczkami które wyglądały tak, przez przypadek trafiłam do malutkiej kawiarni. Właścicielka która mówiła tylko po francusku zaprosiła mnie na pysznego gofra z ciemną czekoladą i piwo warzone na miejscu. Mimo że było wcześnie rano nie potrafiłam odmówić i nie żałuję.

Następnym przystankiem było Baarle Nassau, miasto w którym granica państwa przebiega przez środek drogi, kościoła czy też parku. O tym do jakiego Państwa należy dany dom, decyduje lokalizacja drzwi frontowych, udało mi się odnaleźć dom Pana którego drzwi są na samym środku granicy. Belgijska część miasta czyli Baarle Hertog wydała mi się mniej zadbana niż ta holenderska, wygląd ulic i budynków trochę przypominał mi Polskę! Na pewno nie polecałabym odwiedzanie tego miejsca podczas kilkudniowej wycieczki do Holandii, jednak jeżeli kiedykolwiek się tam znajdziecie wypijcie piwo z jedną nogą w Belgii, drugą w Holandii, fajne uczucie!

W Holandii nie ma też śmigusa dyngusa, ale jak wychodziłam z domu to deszcz padał mi na głowę, więc chyba się liczy? Tym razem po ciężkich przeżyciach z GPS-em znalazłam się w Middelburgu, miasteczko zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie, mimo silnego wiatru cały czas miałam wrażenie że jestem we włoskiej Chioggii. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej musicie się tam wybrać, ja swoje wspomnienia zachowam dla siebie ;-).

One thought on “Jedną nogą w Holandii drugą w Belgii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s