Humans of New York 2/2

“ W Nowym Jorku najdziwniejsi ale też najciekawsi są ludzie ” pisał mąż na Facebooku kiedy chciał podzielić się ze znajomymi tym co nas zaskoczyło lub w jakiś szczególny sposób zaciekawiło.

Spacerując po Little Italy, włoskiej dzielnicy z której już nie wiele zostało za sprawa rozrastającej się sąsiedniej  China Town, natrafiliśmy na włoskie delikatesy. Weszliśmy z nadzieją , że może tam dostaniemy najzwyklejszą dwulitrową butelkę wody gazowanej. Ani śladu wody ale mieli więcej włoskich produktów niż przeciętny supermarket w Rzymie. Zapach świeżo upieczonego chleba i robionej na miejscu mozzarelli.  “Tak pachnie w Europie” powiedziałam stojącemu za lada Włochowi, zgodził się ze mną mimo ze jak sam stwierdził ostatni raz na starym kontynencie był ponad 30 lat temu.

Jeszcze tego samego dnia wybraliśmy się na Greenpoint, od razu poczuliśmy się jak u siebie bowiem po wyjściu z metra ujrzeliśmy typowego żula siedzącego pod monopolowym. Popijał sobie piwko i przeklinał w naszym ojczystym języku.

W „Biedronce”, która moim zdaniem wygląda zupełnie inaczej niż te w Polsce, mąż znalazł upragniony Żywiec Zdrój, do dzisiaj twierdzi że to była najsmaczniejsza woda jaką kiedykolwiek pił. W  Ameryce wybór słodkich napojów gazowanych jest ogromny ale o wodę ciężko, owszem jest ale w puszcze i droga. W sklepie moją uwagę przykuła Pani która kupowała polską szynkę na funty, jej amerykański akcent podpowiadał że już od dawna nie mieszka w kraju. Na podstawie jej stroju oraz fryzury (srebrno -fioletowe włosy starannie upięte w wysoki kok) bez wahania uwierzyłabym że własnie odbyła podróż w czasie z lat 80-tych.  Taki wyglądających ludzi było więcej.

Wieczorem spacerując w stronę Times Square, stanęłam na skrzyżowaniu Broadway i 5th Ave i z zachwytem przyglądałam się otoczeniu. Wtedy podeszło do mnie dwóch mężczyzn, ojciec z synem i zapytali czy potrzebuję pomocy w odnalezieniu drogi. Z ciekawości zapytałam skąd jest taki pewny że jestem turystką, usłyszałam ciekawą odpowiedź „W tym mieście tylko turyści chodzą z głową zadartą w górę i rozglądają się na wszystkie strony”.

2 thoughts on “Humans of New York 2/2

  1. Byliśmy z mężem w NY w sierpniu 2016 i atmosfera jest świetna. No nie wiem czy tak wszyscy jeżdżą metrem. Ja zapamiętałam straszny tłok na Manhattanie na ulicach/chodnikach. Metro strasznie ciasne, tłoczne I okropnie w nim gorąco. Ale miasto robi wrażenie, a przy tym jest takie otwarte. Myślałam, że będzie snobistyczne, a okazało się normalne, takie dla wszystkich.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s